wtorek, 15 kwietnia 2014

Manga: Kuragehime

Co my tu mamy? Anime czy manga? Co będę recenzować? Moja odpowiedź: mangę, a przynajmniej jej część. Dlaczego? Bo w anime jestem na 1 odcinku ;-;
Okay, sądzę, że należy już wstawić opis...


 
Opis:
Czytając mangę spotykamy dziewczynę otaku o imieniu Tsukimi Kurashita, mieszkającej wraz z innymi dziewczynami otaku w "klasztorze". Same siebie nazywają "mniszkami", a do kamiennicy nie mają wstępu mężczyźni. Jeśli takowego przyprowadzić... czeka cię śmierć~!
Co więcej, Kurashita jest maniaczką meduz, więc często przychodzi pod sklep zoologiczny i rozmawia z meduzą - Clarą. Jednak pewnego dnia w akwarium Clary pojawiła się jeszcze jedna meduza! Kuroshita, jak przystało na maniaczkę meduz, od razu stwierdziła gatunek obcej meduzy i dowiedziała się strasznej rzeczy! Clara umrze, jeśli będzie z nią dalej przebywać! W ten sposób nie grzesząca urodą dziewczyna otaku przełamuje swoje lęki przed rozmową z FACETEM, w dodatku MODNYM i wyjaśnia sytuacje w iście prześladowczy sposób przez co zostaje wręcz wyrzucona ze sklepu. Zauważa to pewna MODNA dziewczyna i sugeruje, żeby Kurashita zabrała Clarę do domu. Tsukimi tak też czyni i wraca do "klasztoru" z meduzą i nowo poznaną MODNĄ dziewczyną, która wprasza się na noc. Wszystko po to, by dowiedzieć się, że owy gość niekoniecznie jest tą, za którą się podaje.


Manga została niestety zawieszona w tłumaczeniu i nie mogliśmy śledzić dalszych losów Tsukimi w wersji mangowej, za to sądzę, że anime jest przetłumaczone w pełnej wersji.
Manga była naprawdę niezła (mimo to, że przeczytałam jakąś połowę) i pomysłowa, naprawdę interesujący pomysł. "+" ode mnie również za to, że jest "Gender Bender" co całkiem lubię, bo z tego są najczęściej najlepsze romansy >:D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz