poniedziałek, 17 lutego 2014

Nowe tytuły + manhwa 1/2 Prince

Witam :> W dzisiejszym wpisie chciałabym wam przedstawić i opisać kilka nowych anime, które ja sama z wielkim zawzięciem oglądam.
Noragami
Na pierwszy ogień idzie Noragami, czyli anime, które podbiło moje serce... wszystkim! Kreska, muzyka, fabuła, humor i postacie są dla mnie wręcz idealni!

Opening wpada w ucho niczym pierwszy opening Durarara! W tych czasach to jest dość niezwykłe, gdyż wchodzące aktualnie anime mają openingi... po prostu słabe.

Anime, mimo, że jest shounenem (wolę shojo) strasznie mi się podoba. Kiedy tylko wejdzie nowy odcinek nie widzę poza nim świata!

Rzadko w obecnych czasach można spotkać dobre anime, a Noragami właśnie takim jest. Można powiedzieć, że jest złotem wśród stosów węgla.




Dalej mamy Hamatora the animation, przy którym zatracam się równie jak przy Noragami.

Hamatora the animation
Anime opowiada o grupie detektywistycznej zwanej "Hamatora", która ma "siedzibę" w kawiarni... Grupa ta składa się z dwóch osób z 'Minimum". Cóż, od początku.
"Minimum" jest to specjalna, wrodzona moc, którą posiadają nieliczni. Nazywamy ich "Posiadaczami Minimum (Minimum Holder)".
Zaczynamy od tego, że Hamatora natyka się na informację dotyczącą seryjnego mordercy ściganego przez ich dawnego kolegę imieniem Art.
Okazuje się, że wszystkie ofiary mordercy były Posiadaczami Minimum. Chociaż niechętni do mieszania się w tą sprawę detektywi Hamatory postanawiają rozpocząć śledztwo.

Anime chociaż ma określony główny wątek, każdy jego odcinek jest w zasadzie o czymś innym. Jest to niezły pomysł.

Muzyka jest znośna, miło jest ją posłuchać przed seansem. Fabułą również przednia, animacja niezwykła.

Były to dwa tytuły z tego sezonu, które oglądam. Starałam się wam mniej więcej streścić o czym są.



Jak obiecałam opiszę wam teraz manhwę 1/2 Prince, która jest... cóż, fantastyczna.

Akcja manhwy rozgrywa się w 2100 roku A.D., w którym to stworzono nową grę z wirtualną rzeczywistością "Second Life". Feng Lan, czyli główna bohaterka założyła się z bratem, że pokona system bez używania swoich kobiecych atutów.

Jako, że pierwsza zalogowała się do gry, GM pozwolił jej zmienić płeć. W ten właśnie sposób Feng Lan stała się pierwszą transwestytką "Drugiego Życia".

Komedia tej manhwy aż przeraża, były momenty, w których śmiałam się z najmniejszego żartu przez kilka minut.

Jest to kolejny shounen, który pomimo mojego zamiłowania do shojo strasznie polubiłam.

Fabułą przypomina trochę SAO. A to ze względu na motyw wirtualnej rzeczywistości. Ten tytuł jednak nie ma szans na porażkę.

Chyba to będzie na tyle z opisu 1/2 Prince. Można tą manhwę przeczytać po polsku na:

Cóż, bywajcie :)














niedziela, 16 lutego 2014

TOP 5: Tasiemce!

Yo! Chcę poruszyć temat tasiemców. Pewna ilość was na pewno obejrzała przynajmniej jedno długie anime mająca ok. 200 odcinków, czyż nie?
Ja osobiście obejrzałam takich kilka i spróbuję napisać wam co o nich sądzę.  Zatem, zaczynajmy!

Pierwsze miejsce u mnie zajmuje Naruto oraz Naruto Shippuuden.
Jako, że oba "sezony" strasznie mi się podobają nie rozdzieliłam ich na hm... dwa różne miejsca (?).
Naruto jak i jego druga część są niezwykłe i nauczyły mnie wiele różnych rzeczy. Jeden z cytatów Naruto stał się nawet moim życiowym mottem i jak na razie nie zamierzam tego zmieniać.




  Na drugim miejscu jest Bleach, który był moim "pierwszym" anime (nie obejrzałam go do końca za pierwszym razem, dokończyłam za drugim podejściem). Dlaczego na drugim miejscu? Hm... pewnie dlatego, że anime "trochę" moim zdaniem się popsuło podczas wątku z Xcution i Fullbringiem.





Na trzecim miejscu znajduje się Fairy Tail, czyli anime, które prawdę mówiąc przestałam oglądać koło 160 odcinka. Mimo wszystko anime zasługuje na 3. miejsce i z czystym sercem mogę je na swoim "TOP 5" postawić.




 Czwarte miejsce dostaje D.Gray-man! Allen <3 Ogółem anime jest świetne, a miejsce czwarte dostaje tylko za to, że miejscami przynudzało i musiałam robić przerwy w oglądaniu...





 Czas na  ostatni tasiemiec, czyli piąte miejsce zajmuje Fullmetal Alchemist Broderhood. Anime w pełni zasługujące na 5. miejsce. Jak wszystkie powyżej wymienione anime to również czegoś mnie nauczyło.
Kreska wspaniała, muzyka niezwykła, a postacie z charakterem.





To by w zasadzie było na tyle z dzisiejszej notki :>
Chciałabym wam jeszcze wstawić jeden klip z YouTube. Jest to pierwszy opening anime "Noragami"!
Mam nadzieję, że się wam piosenka spodoba tak jak mi!
Do następnego wpisu,
autorka!

sobota, 15 lutego 2014

Mój stosunek do manhw!

Witam was ponownie! Dzisiaj chciałabym poruszyć temat manhw, czyli koreańskich mang. Dokładniej moim stosunku do nich.
Cóż,  sam termin "manhwa" jest dla mnie dość niewygodny, ale to, co się pod nim ukrywa uważam za coś niezwykłego.
Idol Shopping
Niektórzy pewnie uważają, że manga jest o niebo lepsza od koreańskich manhw. Ja dzisiaj chciałabym wam przekazać coś, co może pozwolić wam docenić starania koreańczyków.

Jest wiele niezwykłych tytułów jakie nazwa "manhwa" pod sobą kryje. Przykładem jest, np.
Crazy Girl Shin Bia, o której napiszę dalej,
1/2 Prince, którą czyta się jak mangę i również dowiecie się o niej więcej w kolejnych wpisach,
1/2 Prince
czy Idol Shopping, którą, analogicznie, przedstawię w innym wpisie.

 Kreski wyżej wymienionych manhw są niesamowite, aczkolwiek na pewno znajdzie się parę osób, które powiedzą, że jest słaba.

Fabuły nie nie nudzą mimo, że każda z wymienionych powyżej manhw ma dość dużo rozdziałów.


Obiecałam przedstawić wam jeden tytuł z powyższych (kolejne będą przedstawione kiedy indziej), więc już grzeję rączki i zaczynam!

Crazy Girl Shin Bia jest manhwą shojo i odbywa się w świecie alternatywnym, w którym to Shin Bia jest księżniczką, a wszystko dookoła wygląda na średniowiecze!
Crazy Girl Shin Bia
Na początku mamy przedstawione dwie dziewczyny o tym samym imieniu (Shin Bia), przy czym jedna jest uczennicą, "chłopczycą" kochającą pieniądze, umiejącą się bić i jest postrachem nawet gangów, druga, o dziwo identyczna na zewnątrz, ale całkiem inna w środku jest księżniczką ery, w której to panowała dynastia Goryeo , która potrafi przewidywać przyszłość.
Jednego dnia wszystko jednak staje na głowie! Księżniczka umiera podczas napadu, który przewidziała, a zwykła uczennica  wyskakuje przez okno z hotelu, do którego została siłą zaciągnięta przez jednego bogatego chłopaka, gdyż woli umrzeć niż oddać jemu swoje dziedzictwo. O dziwo wyskakując przez okno nie umiera, a przenosi się do świata "Niebiańskiej Bii", która zaplanowała sobie, że po jej śmierci to właśnie ona zajmie jej miejsce, aby zapobiec upadku państwa. Shin Bia z "naszego" świata musi się teraz dostosować do prośby Niebiańskiej Bii i wcielić się w nią  co przyjmuję z ... oburzeniem.
Śledzimy poczynania "fałszywej" Shin Bii, która powoli oddaje się nowemu światu... i pozwala sobie na zbliżenie się do trzech przystojnych mężczyzn, między innymi "jej" narzeczonego.


Hm... to by było na tyle z "opisu", który i tak lekko naciągnęłam dla zachęty :>

piątek, 14 lutego 2014

Walentynki, czyli co myślę o romansach?

Witam was w dzisiejszym wpisie, w którym to z okazji Walentynek postanowiłam napisać co sądzę o romansach. Chodzi mi o anime, mangi, manhwy i inne jej odmiany.
Romansy osobiście bardzo lubię, wręcz szukam anime czy mang z wątkiem miłosnym. Lubię takie rzeczy...

Zagłębiając się dalej mogę stwierdzić, że kocham mangi / anime i wszystko inne powiązane z gatunku shojo. Uwielbiam te wszystkie piękne czy słodkie twarzyczki, miękką kreskę odpowiadającą w większej ilości kobiecej części widowni.

W romansach mamy kilka rodzajów mężczyzn: tych odważnych, którzy walczą o serce dziewczyny, tych nieśmiałych, którzy muszą się przełamać, żeby zagadać, tych niegrzecznych i tych obojętnych.

Ja preferuję tych niegrzecznych oczywiście ;> Za co? Za to, że są niegrzeczni!

Co do dziewczyn w romansach... dzielą się one na mniej skomplikowane grupy: te, które nie wkurzają i te, które wkurzają. No bo przecież istnieją takie bohaterki, które mówią mniej niż ich torebki (Amnesia), ale istnieją też takie, które podbijają serca widzów (Kaichou wa maid-sama).

Jest dość dużo anime z gatunku romans, ale ostatnio przerzuciłam się na mangi / manhwy, których jest o wiele więcej i są o niebo lepsze. Jeszcze jak znajdę coś z fabułą to już w ogóle tęczą rzygam na lewo i prawo!


Cóż, wygląda na to, że nie mam nic więcej do napisania. Mogę co najwyżej się pożegnać i życzyć udanego końca Walentynek! Ja je spędzam sama, mam nadzieję, że wy jednak nie :>

czwartek, 13 lutego 2014

Pandora Hearts + co lubię!

Witam czytelników, których jeszcze nie ma, ale może kiedyś będą! Jako, że rozdziały mam strasznie wyprzedzone od tych, które są wstawione na innym blogu mam trochę czasu żeby napisać tutaj! Mieliście kiedykolwiek tak, że pisząc coś macie wenę przez kilka dni? Ja tak miałam i nie mogłam oderwać się od pisania. Dlaczego? Bo jeśli bym tego wszystkiego nie zapisała to moja głowa by nie wytrzymała!
Cóż, przejdę może do jednego z celów dla tego wpisu. Myślę, że jakaś garstka z was chociaż słyszała o anime zwanym "Pandora Hearts". W zasadzie to manga tego anime zostaje aktualnie wydawana przez Waneko, więc mogliście się również spotkać z mangą. Spotkałam wiele osób nie znających nawet tytułu tego anime, a naprawdę zasługuję na popularność.

Anime opowiada o piętnastoletnim chłopcu imieniem Oz Vessalius, który w czasie ceremonii osiągnięcia pełnoletności zostaje wtrącony do Otchłani, w której nie do końca świadom, zostaje nielegalnym kontrahentem, czyli osobą "na umowie" z łańcuchem, w tym przypadku Alice (B-Rabbit), która okazuje się na niego korzystna, bądź nie. I w taki właśnie sposób jego życie staje na głowie.

25-odcinkowa seria TV jak i papierowa wersja autorstwa Jun Mochizuki. W przypadku anime jednak seria kończy się w niespełna połowie fabuły, czyli wtedy, kiedy anime to zaczyna się rozkręcać. W tenże sposób zachęca nas do zakupienia mangi. Sama się nie skusiłam (jeszcze!).

Całkowite wykonanie i szata graficzna są schludne i miłe dla oka. Muzyka dość charakterystyczna, wpadająca w ucho. Seiyuu dobrze dobrani.

Pandora Hearts jest dobrym materiałem na wolny czas. I mimo, że tak bardzo chwalę anime, uważam, że niektórzy będą potrafili przejść przez tą przygodę z Ozem zupełnie beznamiętnie.



Przechodząc do kolejnej części tego wpisu...
Po skończonej małej recenzji anime miałam zamiar powiedzieć coś więcej o sobie. I nagle wpadłam na pomysł, aby napisać wam co lubię. Wiem, że w pierwszym poście zostało już ogólnie wspomniane o zainteresowaniach, ale cóż... ogólnie. 

Moim ulubionym przedmiotem w szkole jest chyba historia... cóż w zasadzie nigdy się nad tym poważnie nie zastanawiałam. Aktualnie zbieram na laptopa i tableta...

 Taa... i jak zwykle kiedy zaczynam to pisać zacięłam się! 
Ehh.. dobra, wygląda na to, że to tyle. 


Miło było dla was pisać, bywajcie :>

środa, 12 lutego 2014

Yo :>

Witam wszystkich na tym blogu! Mówi do was sama autorka, ta sama, która będzie pisać posty.
Więc ogłaszam wszem i wobec, że zaczynam! Ta... nie bardzo wiem o czym mam tu pisać, więc napiszę chociaż trochę o sobie.
Jestem Setsu. 14 lat, zaprzysiężona pisarka opowiadania znajdującego się pod tym linkiem. Wielka fanka M&A. Słucham przeważnie rocka, szczególnie kocham Skillet, Red i po części Guns N' Roses. Czytam książki, mam ich w pokoju jakieś 25 sztuk. Uwielbiam pluszaki Pikachu i kupuję kiedy tylko je zobaczę.
Czasem gotuję, czasem piekę ciasta. Uczę się dobrze, zawsze świadectwo z czerwonym paskiem.

Myślałam bardzo długo co napisać dalej, ale jako, że nie mam pomysłu postanowiłam przejść dalej.
Napiszę o czym mam zamiar pisać ten blog.
Cóż, ma to pełnić zadanie oderwania się od rzeczywistości fanów Japonii, M&A oraz po części książek, które również powinny się tu kiedyś pojawić.

Już teraz stwierdzam, że nie jestem najlepsza w takich postach...

Dobra, będę się zbierać, bywajcie :>