Cześć! Znowu się widzimy, tym razem zostałam zachęcona do pisania po zobaczeniu... tylu nowych anime! I to dobrych anime! Wręcz perełek! Ale od początku :) Zaczęło się w ten sposób, że nagle wchodząc na Anime-Odcinki (bo na tejże stronie przeważnie anime oglądam), a tam masa zielonych napisów "Nowość!". Co robię? Klikam wszystko po kolei i czytam opisy oczywiście. Taką okazję na dobre wieczorki przegapić to nie w moim stylu! No więc plan jest taki: przedstawię co nie co tytuły, które przykuły moją uwagę ^^
 |
| Haikyuu! |
Na pierwszy ogień leci
Haikyuu!, anime, na które wyczekiwałam dniami i nocami, a to dlatego, że z doświadczenia wiem, że sportowe anime są całkiem... pomysłowe! Czyli po prostu ze względu na Kuroko no Basuke, Ace of Diamond, Free! i kilka innych. W dodatku siatkówkę, czyli sport, na którym Haikyuu! się opiera był moją ulubioną dyscypliną w podstawówce! Postaram się przybliżyć nieco ten tytuł na podstawie pierwszego odcinka (piszę z głowy!).
Shouyou Hinata, który kocha siatkówkę zapisuje się do szkolnego klubu sportowego w nadziei na stworzenie zespołu w jego ukochanej grze. Okazuje się jednak, że klub nie ma żadnych innych członków! Mimo to, wytrwałość chłopaka uczyniła cuda i na końcu gimnazjum zagrał wraz ze swoją drużyną pierwszy mecz. Mieli jednak niezaprzeczalnego pecha, bo ich pierwszym rywalem był zespół Tobio Kageyamy - Króla Boiska, co z tym idzie - zostali doszczętnie zniszczeni. Przysięgając zemstę Shouyou skończył gimnazjum i rozpoczął naukę w Liceum Karasuno słynące z niezłej siatkarskiej drużyny. No i znów spotkał się twarzą w twarz ze swoim rywalem - Królem Boiska. Nie spodziewał się jednak, że przyjdzie mu zagrać z nim po jednej stronie siatki.
Po pierwszym odcinku zostałam zmiażdżona przez humor jak i pomysł anime. Mój zachwyt sprawił, że nie mogę doczekać się następnego odcinka!
Jak na sezon przystało - nie mogło zabraknąć haremówki, dziewczęcego fanserwisu i bishów po brzegi! Tym właśnie prezentuje się
Kamigami no Asobi: Ludere deorum! Mamy tu szóstkę bishów - w dodatku bogów oraz nieporadną dziewczynę, która zachowaniem wkurza bardziej niż bohaterka Amnesii, której imienia nie dali nam szansy poznać. Mimo to, na pewno będę oglądać dalej ten tytuł :)
 |
| Kamigami no Asobi: Ludere deorum |
Yui Kusanagi, młoda dziewczyna, licealistka mieszkająca w otoczeniu świątyń i bogów pewnego dnia słyszy swoje imię dochodzące ze starej szopy. Pomimo dziwnego niebieskiego światła postanawia tam wejść zupełnie sama nie bojąc się, że ktoś ją zaraz napadnie... No więc, wchodzi do szopy i widzi skrzyneczkę, z której owe światło się wydobywa. Otwiera ją odnajdując w niej miecz po czym traci przytomność i budzi się w zupełnie obcym miejscu. Ha! Mówiłam, że ktoś ją napadnie! No ale przejdźmy dalej! Yui biega po całym pałacu coraz to natykając się na jakiś przystojniaków, którzy sprawiają wrażenie zupełnie obeznanych w terenie, ale uparcie twierdzą, że pierwszy raz widzą to miejsce... W końcu dziewczyna przywołana przez miecz z szopy, który jej teraz wisi w postaci naszyjnika na szyi dociera to drzwi zza których wydobywa się głos, który wołał ją przed uprowadzeniem. Wchodząc do pomieszczenia widzi mężczyznę podającego się za Zeusa, lecz gdy dziewczyna mu nie wierzy robi małe czary mary i nagle jest święcie przekonana o wiarygodności człowieka, a raczej boga przed sobą. Po krótkiej rozmowie okazuje się, że to Akademia Bogów, a Yui będzie uczyć się razem z przystojniakami spotkanymi wcześniej, dowiadując się iż są oni bogami... A ma to na celu wzmocnienie słabnącej więzi między światem bogów, a światem ludzi.
Opis wymyśliłam sama na podstawie pierwszego odcinka.
 |
| Gokukoku no Brynhildr |
Idąc dalej natykamy się na Gokukoku no Brynhildr. Wiele nie mogę powiedzieć o anime, bo prawdę mówiąc wielkiej uwagi do tytułu nie przywiązałam mimo, że jest to naprawdę ciekawa seria. Pewna jestem, że będę dalej brnąć w to anime. Dlaczego? Bo to chyba drugi czy trzeci raz kiedy jako tako zainteresowało mnie Sci-Fi.
Ryouta Murakami miał w przeszłości przyjaciółkę. Taką najlepszą. Niestety owa dziewczynka zmarła. Obecnie Ryouta jest już licealistą, a dalej nie może zapomnieć o tejże dziewczynce. Obiecał jednak, że udowodni istnienie kosmitów - w co wierzyła zmarła przyjaciółka i w tym celu zapisał się do klubu astronomicznego. Co ciekawsze! Pewnego dnia do klasy Ryouty doszła nowa uczennica... wyglądająca zupełnie jak zmarła przyjaciółka z dzieciństwa Murakamiego!
Na cz.1 byłoby to na tyle! Dziękuję za uwagę. Podzieliłam post na części ze względu na długość, czas i to, że cały czas widzę nowe anime sezonu, więc gdybym chciała zmieścić tu wszystkie musiałabym czekać, aż wszystkie lub przynajmniej większość anime zostanie wydana/ przetłumaczona :>