niedziela, 16 lutego 2014

TOP 5: Tasiemce!

Yo! Chcę poruszyć temat tasiemców. Pewna ilość was na pewno obejrzała przynajmniej jedno długie anime mająca ok. 200 odcinków, czyż nie?
Ja osobiście obejrzałam takich kilka i spróbuję napisać wam co o nich sądzę.  Zatem, zaczynajmy!

Pierwsze miejsce u mnie zajmuje Naruto oraz Naruto Shippuuden.
Jako, że oba "sezony" strasznie mi się podobają nie rozdzieliłam ich na hm... dwa różne miejsca (?).
Naruto jak i jego druga część są niezwykłe i nauczyły mnie wiele różnych rzeczy. Jeden z cytatów Naruto stał się nawet moim życiowym mottem i jak na razie nie zamierzam tego zmieniać.




  Na drugim miejscu jest Bleach, który był moim "pierwszym" anime (nie obejrzałam go do końca za pierwszym razem, dokończyłam za drugim podejściem). Dlaczego na drugim miejscu? Hm... pewnie dlatego, że anime "trochę" moim zdaniem się popsuło podczas wątku z Xcution i Fullbringiem.





Na trzecim miejscu znajduje się Fairy Tail, czyli anime, które prawdę mówiąc przestałam oglądać koło 160 odcinka. Mimo wszystko anime zasługuje na 3. miejsce i z czystym sercem mogę je na swoim "TOP 5" postawić.




 Czwarte miejsce dostaje D.Gray-man! Allen <3 Ogółem anime jest świetne, a miejsce czwarte dostaje tylko za to, że miejscami przynudzało i musiałam robić przerwy w oglądaniu...





 Czas na  ostatni tasiemiec, czyli piąte miejsce zajmuje Fullmetal Alchemist Broderhood. Anime w pełni zasługujące na 5. miejsce. Jak wszystkie powyżej wymienione anime to również czegoś mnie nauczyło.
Kreska wspaniała, muzyka niezwykła, a postacie z charakterem.





To by w zasadzie było na tyle z dzisiejszej notki :>
Chciałabym wam jeszcze wstawić jeden klip z YouTube. Jest to pierwszy opening anime "Noragami"!
Mam nadzieję, że się wam piosenka spodoba tak jak mi!
Do następnego wpisu,
autorka!

3 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc nie mogę przekonać się do Naruto, sam nie wiem czemu.
    A Tasiemce jak to ujęłaś doszczętnie mnie zniechęcają liczbą odcinków...
    Więc na razie w moim głównym TOP są dwa anime, do których właściwie mam sentyment
    "Shaman King" i " Toradora"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam kiedyś na jakiejś stronie, że tasiemce jak i inne anime powinno się oglądać góra po dwa odcinki na dzień żeby szybko się nie zniechęcić i aby zrozumieć głębszy sens. Możesz spróbować tak właśnie z z Naruto oglądając to anime w przerwach między oglądaniem innych :>
      Mnie nigdy ilość odcinków nie zniechęcała, a wręcz przeciwnie. Dlaczego? Bo nie musiałam zbyt szybko rozstawać się z bohaterami kiedy już ich polubię :>

      Król Szamanów! Kocham! Toradorę oglądałam, ale mnie jakoś tak.. nie tknęła. Cóż, masz dobry gust :D

      Usuń
  2. Naruto jest totalnie moim tlenem. Żyję z nim od 2004 roku xD Ja jakoś wybielacza nie.jestem w stanie przetrawić, zaś Fairy Tail lece na bieżąco z mangą. Akcja że "ho,ho.ho"!
    Bardzo podoba mi si€ twój blog :D

    OdpowiedzUsuń